MusiQ serwis ...by smithF

Temat: Cyklinowanie - granulacja papieru
Polerka ma wielką okrągłą tarczę wirującą POWOLI, ja widziałem zwykle bez
odsysania pyłu, ale potem się odkurza.
Polerujesz tym drewno przed pierwszym lakierowaniem (zanikają przejścia
cykliniarki) i warstwy lakieru (przede wszystkim pierwszą) przed położeniem
kolejnych.
Dżek

| Kątówką (nie wiem czy o tym samym mówimy: metalowa tarcza do 'gumówki' z
| napawanymi nierównościami, kupiłem w sklepie firmowym Bosha) już objechałem
| przy ścianach i w miejscach trudnodostępnych.
| O co chodzi z tą polerką? Mógłbyś zbliżyć temat?


Źródło: topranking.pl/1559/cyklinowanie,granulacja,papieru.php


Temat: Jak i czym ?
do usuwania farby z okien jest taki srodek /niestety nie
pamietam jak on sie nazywa - dostepny w wielu sklepach z
farbami/, ktorym smarujesz stara farbe /ma konsystencje
galaretowata/ czekasz ok 15 min i scierasz farbe /luszczy sie/ -
napewno pomocna w tym bedzie dobra szpachelka i reczna
cykliniarka /taki szeroki pazur/

Źródło: topranking.pl/1560/jak,i,czym.php


Temat: Jak i czym ?


do usuwania farby z okien jest taki srodek /niestety nie
pamietam jak on sie nazywa - dostepny w wielu sklepach z
farbami/, ktorym smarujesz stara farbe /ma konsystencje
galaretowata/ czekasz ok 15 min i scierasz farbe /luszczy sie/ -
napewno pomocna w tym bedzie dobra szpachelka i reczna
cykliniarka /taki szeroki pazur/


Hej!

Korzystalem z tego specyfiku. Zalety: rzeczywiscie dziala. Wady: drogi, po
jednokrotnym posmarowaniu luszczy sie tylko jedna, zewnetrzna warstwa farby.
Tak czy inaczej trzeba pózniej skrobac. Opalarka jest niezla. Na wieksze
powierzchnie polecam gumówke + tarcze do przylepiania na rzepy krazków
papieru sciernego. Zwracam uwage, ze tarcza musi byc do gumówki - nie do
wiertarki (gumówka ma ok. 11 000 obr/min i dziala rewelacyjnie).

Powodzenia  Jarek


Źródło: topranking.pl/1560/jak,i,czym.php


Temat: Jak i czym ?

do usuwania farby z okien jest taki srodek /niestety nie
pamietam jak on sie nazywa - dostepny w wielu sklepach z
farbami/, ktorym smarujesz stara farbe /ma konsystencje
galaretowata/ czekasz ok 15 min i scierasz farbe /luszczy sie/ -
napewno pomocna w tym bedzie dobra szpachelka i reczna
cykliniarka /taki szeroki pazur/


Rodzaj żelu z kwasem. Można stosować raczej na mniejsze ilości warstw farby i
na małe powierzchnie. Przy dużych powierzchniach wysycha. POza tym wymaga
porządnego wiertzenia wiec w obecnych temperaturach.... Opalarkę raczej polecam
ale też ostrożnie żeby szyb szlag nie trafił.
Yorge

Źródło: topranking.pl/1560/jak,i,czym.php


Temat: stopery
Hej!

"spocony(uds)" <XXXspoc@poczta.onet.plXXXnapisał w wiadomości


do uszu - nie chce plastelinki czy 'choinek' jakie mozna kupic
w wiekszosci aptek - szukam czegos lepiej chroniacego sluchu ...


No to sprzedam Ci mój patent. Kiedyś pracowałem w strasznym
hałasie i musiałem sobie z tym poradzić, aby nie ogłuchnąć... ;-)
Z punktu widzenia narażenia słuchu można wyróżnić dwa rodzaje
dźwięku:
- krótki, ostry - przypominający strzał z broni palnej. Tu dość
nieźle tłumią specjalne nauszniki, które wyglądają jak słuchawki.
Można to kupić w sklepach z bronią lub artykułami BHP.
- długotrwały o dość wysokich natężeniach <szlifierki, cykliniarki-
- tu właśnie mamy mój patent... Kup rolkę papieru toaletowego,
ale takiego szarego, jak najtańszego - ważne, aby rozmakał w wodzie.
Urywasz porcyjkę, polewasz wodą i formujesz "czopek". Wielkość
dopasuj eksperymentalnie. ;-) Tłumi lepiej, niż wszelkie stopery
i inne takie cuda razem wzięte, ale dobrze dociśnij. Po jakimś czasie
konieczne nawilżenie lub wymiana. Pracowałem tak po kilka miechów,
w ciągłym hałasie i naprawdę spoko - polecam. Za roczne zabezpieczenie
słuchu zapłacisz 1,60PLN, jak kupisz worek papieru w hipermarkecie. ;-)

Jeśli naprawdę dają do pieca - połącz te metody.
Sprawę badałem i nic lepszego nie znajdziesz. ;-)


Źródło: topranking.pl/1801/stopery.php


Temat: Wypożyczenie cyklinarki


SlawMnie wrote:
Czy ktoś wie ile kosztuje wypożyczenie cyklinarki? Czy płaci się za godzinę,
czy za dobę?


Sklep z parkietami na Pułaskiego 73 bodajże (obok "Suponu"):
Wypożyczenie:
Cykliniarka polska - 48 pln/doba (200 pln kaucji)
Cykliniarka niemiecka - 80 pln/doba (500 pln kaucji)
Papiery do cykliniarek, lakiery lub oleje do parkietu - na miejscu.
Tel. 343-98-86


Źródło: topranking.pl/1802/wypozyczenie,cyklinarki.php


Temat: Ręczne cyklinowanie podłogi
może nie cyklinować a wywiórkować, może to nawet to samo jeśli chodzi o ręczną
robotę. Kiedyś, nie wiem czy teraz również, były w sklepach takie "wiórki"
metalowe do takiego odświeżenia podłogi. Efekt na pewno będzie, na pewno trzeba
wiedzieć jak to zrobić, ale jak podłoga wymaga głębszego, grubszego zebrania
warstwy lakieru z drewnem to chyba tylko cykliniarka. Nie jestem pewien czy nie
wiórkowało się podłóg pastowanych tylko ale może lakierowane również.





Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,217,83370202,83370202,Reczne_cyklinowanie_podlogi.html


Temat: olejowac czy lakierowac????
nie usuwam mebli, olejowana byla przed ustawieniem, a raz na miesiąc konserwuje
sie po to, zeby warstwa oleju była tam, gdzie sie najbardziej uzywa, nie
czołgam się pod szafkami:)))) Jeśli chodzi o wygląd i różnicę olej czy lakier
to zapewniam Cię, że jest kolosalna ale to najlepiej zobaczyć idąc do sklepu
gdzie pokazą Ci deskę pół lakier pół olej i wtedy to najlepiej widać, więc
mówienie, że wygląda tak samo to chyba nieprawda. Nawet nie wygląda
podobnie!!!!! Dziś miałam mały test, zostawiłam otwarte okno dachowe na cały
dzień, padał spory deszcz, podłoga została zalana, wytarłam i na ścierce
została warstwa oleju, podłoga została nietknięta, mokrych plam nie ma. A na
podłodze lakierowanej po pewnym czasie tam gdzie została naruszona struktura
lakieru robi się plama i podłoga nasiąka wodą. Ponadto sznaowny vampirze, Ty za
3 lata chcąc utrzymac swoją podłogę ładną, wezwiesz fachowców z cykliniarka i
będa 3 razy cyklinowali i 3 razy lakierowali a Ty będziesz musiał się wyniesc z
domu, ja co miesiąc a potem co 3 potańcze z mopem przy okazji mycia i zaręczam
Ci, że nie będe miała wytartego kawałkami lakieru na podłodze co już
przetestowałam w poprzednim mieszkaniu na lakierowanym na półmat jesionie,
gdzie jak wylał mi się sok pożeczkowy na podłogę w miejscu gdzie lakier był
nieco cieńszy od uzywania i wycierania to została czerwonawa plama w zasadzie
nie do usunięcia. Ale to moje zdanie..czekam na opinię innych:)))
Pozdrawiam
K.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,25,15304171,15304171,olejowac_czy_lakierowac_.html


Temat: Klepka dębowa
mozna go ponownie pyknac
wczesniej kazda klepke czyscimy z kleju
to zmudna robota
najlepiej zrobic korytko o wymiarach klepki
czyscimy przy pomocy recznej cykliniarki
ostatnio w sklepach pojawily sie tarniki do szlifierek katowych
sprobuj moze nie beda sie zapychac

pzdr.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,43732,74446541,74446541,Klepka_debowa.html


Temat: cyklinowanie deski barlineckiej


deskę można cyklinować, ponieważ nowoczesne cykliniarki oscylacyjne
zbierają
0,5 mmm. Cyklinowałem parkiet i wiem ze 0,5 mm to można zrobic jednym
pociągnięciem cykliniarki, a jednym niepewnym to o wielel więcej.
Cyklinowaliście taka deskę kiedykolwiek albo widzieliście to co z niej
zostało po tym zabiegu.


Co prawda zastrzegałeś, że chcesz praktyka, a ja DB jeszcze nie
cyklinowałem, ale mimo wszystko zaryzykuję :-)

Po pierwsze: rozróżnijmy, czy mówimy o faktycznym "cyklinowaniu", czyli
zdzieraniu wierzchniej warstwy drewna czymś w rodzaju noża, czy o
szlifowaniu. Obecnie chyba zawsze podłogi się szlifuje ale nazwa
"cyklinowanie" cały czas pokutuje.
Po drugie - Deska Barlinecka będzie zawsze ułożona równą warstwą, więc jeśli
masz potrzebę jej przecyklinowania, to zapewne chodzi o nie takie znów
głębokie uszkodzenia wierzchniej warstwy, najczęściej będzie to sam lakier.
Tu faktycznie starczy zedrzeć warstwę 0.5-1mm, warstwa drewna szlachetnego w
DB wynosi 4mm, więc jest jeszcze sporo luzu. A pracując szlifierką
oscylacyjną więcej niż te 0,5mm i tak nie zedrzesz, bo byś się zamęczył.
Jeśli zaś zamiast szlifierki oscylacyjnej użyjesz takiej typowej używanej do
"cyklinowania" podłóg szlifierki taśmowej, to no cóż... trzeba po prostu
uważać, używać raczej drobnej taśmy i robić to z czuciem.
Prawdziwe cyklinowanie pewno też z czuciem dałoby się przeprowadzić, ale
ponieważ jest to obecnie technika raczej egzotyczna (chyba w sklepie
narzędzia do cyklinowania się nawet nie da kupić).

A i jeszcze jedno: nie kupuj sobie raczej paneli z brzozą na wierzchu. Co
prawda cyklinowanie jak widać już rozpatrujesz w planach, ale po co masz to
robić co roku? ;) Brzoza jest strasznie miękka...

J.


Źródło: topranking.pl/1559/cyklinowanie,deski,barlineckiej.php


Temat: Skyddadowy Servis
Skyddadowy Servis
Mialem czas wczoraj w poludnie,ustawilem nowy nabytek na balkonie tzn stol z
zaciskami no i zaczolem moje dechy przygotowywac do sezonu.Przed polozeniem
je na zime zostakly nasmarowane na goraco.Ta stara powierzchnia sie utlenila
laczniez smarem.
Zaczolem najpierw szlifowanie .jednak jest roznica pracujac na narcie
zacisnietej unieruchomionej niz opartej na krzeslach.Zdjale okolo 1 setki
milimetra kantow oczywioscie z katowniczkiem dalem jak fabryka nakazuje 87
stopni nastepnie oselka korundowa tez zalozona na katowniczek spolerowalem
kanty,wyobrascie siobuie ten kant to jak brzytwa.Zalepilem boki tasma biala
do malowania i dawaj nagrzeewac oczywiscie uprzednio nakropiwszy zpod zelazka
rozpusczonym smarem.Uzylem Rosa od +10C do -10C jest dobrym i majacym duzy
zakres roznic temoperaturowych.Po okolo 15minutach dopierozaczeliocieplo
przechiodzic na druga strone narty.Wyrownalem zelazkiem slizg i odstawilem.Po
wystygnieciu z cyklinowalem,duza matralowa cykliniarka,zrestza tosamo
zrobilem przed smariowaniem usuwajhac wszystkistary smar,nawet pojechalem
poslizgu aby usunac te zwietrzala mase. Po piewszym cyklinowaniu smaru
nalozylem drugi raz.Powierzchnaizaczela ladniewygkladac.Powystygnieciu
nalozylem trzeci raz i juz cyklinowanie idealne spod narty totalnie
wyrownany.Pocyklinowaniu czysczenie zawsze w dol narty czyli z kierunkiem
jazdy i na koncu szczota specjalna do mnart wykonalem strukture.Narty
slicznie sie wygiely jak luk.Narta wygladala jakby opuscila sklep fabryczny
servisowy.
Zrobienie tak dwoch par zajelo kurcze ponad 3 godziny.Zostala mi jeszcze
jedna para.Mialem dzisiaj jechac ale warunki na autostradzie
straszne ,potworna slizgawica i mgla,chociaz w Nowy Rok jest pusto na gorce z
rana i mozna naprawde poszalec nawet na kreche.To bedzie napewno tydzien
pozakonczeniu feri mlodziezowych gdyz obecniesa tlumy.
Pzdr.Sky.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,380,34234938,34234938,Skyddadowy_Servis.html


Temat: Parkiet, czy terakota ?


On Sun, 10 Mar 2002 09:33:24 +0100, Wojciech P <d@padjas.com.plwrote:
wersja 2 - parkiet - jestem jego bez wzglednym zwolennikiem.


Jeśli parkiet, to ja po przejściach z parkietem i mozaiką radziłbym jakiś
gotowy, typu Duoparkiet czy coś takiego, tzn. wykończony i
polakierowany, żeby od razu było widać jak będzie wyglądał.

W skrócie jak wyglądało u mnie robienie podłóg (dwa małe pokoje i jeden
duży):

1. Przyszła ekipa, obejrzeli wylewki, na których była zaschnięta skorupa
jakby szarego gipsu, odpadała wielkimi płatami jak się skrobnęło szpachlą,
bardzo nierówne. "To się zagruntuje". No to wziąłem szpachlę i sam wszystko
zeskrobałem do czysta, żeby mi do tego nie kleili.

Wykuli w dużym pokoju dziurę i zmierzyli wilgotność: "0,3%". Dopiero później
przeczytałem, że to niemożliwe.

2. Przyszli znowu, rzucili mozaikę w dwóch małych pokojach, poszli. Szpary w
niektórych miejscach miały po 3mm, niektóre klepki wystawały też na 3mm.
Pytałem, dlaczego nie wylali masy wyrównującej. "Tego się nie robi, taka
masa później się odrywa i w ogóle".

3. Opukałem podłogę. W wielu miejscach było "pusto", niektóre klepki
wyjmowałem rękami. Zawołaliśmy "fachowców", przyjechali, wymienili
kilkadziesiąt deseczek, pod którymi w ogóle nie było kleju.

4. Przyszli wykańczać, wyrównali górki (do wora cykliniarki poszło z pół
centymetra grubości podłogi), zaszpachlowali szpary, polakierowali, poszli.
Na środku pokoju porobili zaschnięte kluchy z lakieru - nie przecedzili go
przez sitko, tylko lali prosto z puszki.

5. Przyjechali poprawić, zeszlifowali lakier, położyli nowy. Nawet ładnie
wygląda, ale za duży pokój już im podziękowaliśmy.

6. Przyszedł nowy fachowiec do ostatniego pokoju. Powiedział w którym,
sklepie kupić, żeby było wszystko dobre. Kupiliśmy w tym sklepie, chociaż
było drożej niż gdzie indziej, a na dodatek prawie nic nie można było
obejrzeć, bo nic nie było na miejscu, kilka przypadkowych desek i sprzedawca
w pustym sklepie.

7. Przyjechał materiał, przyszedł fachowiec i ułożył parkiet. Nawet całkiem
równo.

8. Mijają trzy tygodnie, fachowca nie można się doprosić, żeby przyszedł
skończyć, bo akurat ma poważne fuchy w dużych domach. A taki jeden pokój to
on sobie zostawia "na zapas", jakby miał jakiś wolny dzień, bo mu wyleci
jakaś robota, to wpadnie i zrobi. Coś tam marudzi, że jeden pokój to mu się
specjalnie nie opłaca i w ogóle.

9. Mija czwarty tydzień, fachowiec daje się namówić na dokończenie pracy.
Cyklinują, gruntują, lakierują, na drugi dzień parkiet jest cały czerwony i
w brudne, ciemne pasy po wałku (ślady po gruntowaniu). Raczej wina
materiałów niż parkieciarzy.

10. Cyklinują i lakierują na nowo, wczoraj skończyli, dziś mam bardzo ładny
parkiet, jeszcze trochę śmierdzi. Od początku minęło jakieś dwa miesiące,
siedzimy na pudłach, bo nie ma gdzie ustawić gratów, czeka mnie jeszcze
malowanie największego pokoju, co mógłbym zrobić dawno, gdyby się tak nie
ciągnęło z tymi podłogami.

Wszystko kosztowało kupę forsy i czasu, musiałem poświęcić czas na czytanie
głupot o układaniu parkietów, chociaż do niczego tej wiedzy nie potrzebuję,
trzeba było stać i patrzeć im na ręce, no i niepotrzebnie się denerwować.

Paweł


Źródło: topranking.pl/1558/parkiet,czy,terakota.php